NBA: Mistrzowie pokonani, Lakers w finale!
Los Angeles Lakers wygrali z San Antonio Spurs 100:92 i awansowali do finału ligi NBA. Rywalizacji do czterech zwycięstw "Jeziorowcy" zwyciężyli 4:1.
Zwycięstwo podopiecznym Phila Jacksona nie przyszło jednak łatwo. Na początku spotkania Spurs objęli prowadzenie i w drugiej kwarcie, po celnej trójce Brenta Barry'ego, wygrywali już 33:16. Następne 6 punktów zdobył jednak zawodnik Lakers Jordan Farmar, który zmniejszył straty do 11 punktów. Po pierwszej połowie Spurs wygrywali już tylko 48:42.
W trzeciej kwarcie, po celnym rzucie Kobe'ego Bryanta Lakers odzyskali prowadzenie. Lider "Jeziorowców" prawdziwy koncert gry pokazał jednak w ostatniej części gry, w której zdobył 17 punktów (w całym meczu 39). Najlepszy zawodnik sezonu zasadniczego NBA rozpoczął kwartę od celnej trójki. Później trafiał niemal z każdej pozycji, a faulowany wykorzystywał rzuty wolne. Spurs nie potrafili znaleźć recepty na świetnie dysponowanego Bryanta i kiedy na niespełna minutę przed końcem lider Lakers zdobył kolejne punkty, powiększając prowadzenie do 7 punktów, było jasne, że Spurs tego meczu nie wygrają. Wciąż aktualni mistrzowie NBA próbowali rzutów z dystansu, ale w odpowiedzi zawodnicy Lakers trafiali z rzutów wolnych. Ostatecznie drużyna Phila Jacksona wygrała 100:92 i czeka na rywala w finale. Kto nim będzie może wyjaśnić się już w piątkową noc. Boston Celtics gra na wyjeździe z Detroit Pistons. Jeśli wygrają, po raz pierwszy od 21 lat awansuje do finału ligi NBA.
dodał: Administrator, data: 2008-05-30 09:11:37
powrótOstatnie komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się aby komentować.
Ostatnio dodane: