Królewski etap z wjazdem na L'Alpe-d'Huze zdecydowanie wygrał Sastre, który już na samym początku podjazdu zaatakował jako pierwszy. Nikt nie podjął się pogoni za zawodnikiem CSC, który powiększając przewagę wygrał etap.
Wypracowana przewaga dała Sastre żółtą koszulkę lidera z przewagą 1.24 min nad Frankiem Schleck'iem rewelacyjnym Austriakiem i najlepszym góralem Bernhardem Kohlem (1.33min) i Cadelem Evans'em 1.34min.
W perspektywie zwycięstwa w całym wyścigu Sastre będzie musiał bronić wypracowanej przewagi na sobotniej czasówce. Hiszpan nie jeździ źle na czas jednak za plecami ma takich specjalistów z tej dziedziny jak Evans czy Mienszow.
Sylwester Szmyd przyjechał na 29 pozycji ze stratą 10.42 min.
TdF: Etap sprinterów dla Hushovd'a.