Na własnym boisku PGE GKS Bełchatów tylko zremisował z Piastem Gliwice 0-0. Niecodziennym zjawiskiem w tym spotkaniu była trójka arbitrów z kraju kwitnącej wiśni.
W drużynie gospodarzy od samego początku spotkania zabrakło Łukasza Garguły. Brak lidera zespołu był bardzo widoczny. Bełchatowianie nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony Piasta, a goście z każdą chwilą stwarzali coraz groźniejsze sytuacje pod bramką Kozika.
Bramkarz PGE wykazał się znakomitą interwencją po strzale głową Adama Banasia, ratując zespół przed utratą bramki.
Po przerwie gola powinni zdobyć gospodarze, jednak po strzale głową Tomasza Jarzębowskiego futbolówkę z linii bramkowej wybił Mirosław Widuch.
Bełchatowianie nie mogli poradzić sobie z dobrze grającymi zawodnikami Piasta. Carlo Costly nie miał zbyt wielu okazji do zdobycia gola, a najbardziej dogodną fatalnie przestrzelił.